Zastanawiam się czy moje wpisy będą pojawiały się raz na miesiąc?? bo październik za pasem, czas mija jak szalony - poniedziałek-piątek, poniedziałek-piątek, tik-tak, tik-tak. Zdążyłam wejść w nowo-szkolny porządek, a żelazne postanowienie, że czas na hobby znaleźć się musi i basta, pozostawia mnie w codziennym rozdarciu przy wyborze rzeczy ważnych i tych ważniejszych.... .
A październik to ulubiony nasz miesiąc, bo pełen rodzinnych uroczystości - co najmniej ...siedmiu. Czas pieczenia tortów, śpiewu "sto lat", dawania i robienia prezentów. Tak jak te zegary, które już wiszą w domach swojego przeznaczenia.
Decoupage daje mi te wyczekane chwile wytchnienia - od codzienności, obowiązków, szalonego wyścigu z czasem, korpolife'u, maili i spraw niecierpiących zwłoki na wczoraj. Jak mawia mój naukochańszy Małż -trzeba mieć swoje pasje....
Najtrudniej zacząć... A przecież " Nie Święci garnki lepią"! Robimy w życiu tyle pięknych rzeczy którymi warto się pochwalić, więc czekamy Beatko na kolejne wpisy i zdjęcia. Ania-Sosna
OdpowiedzUsuńWitaj Beatko :)
OdpowiedzUsuńZegar z kociętami jest przeuroczy ... :)
Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie :)
rewelacyjne
OdpowiedzUsuńPiękne zegary, szczególnie ten w kwiaty mi się podoba, jest uroczy !
OdpowiedzUsuń